Durszlak.pl


free counters





niedziela, 30 grudnia 2012

    W tym roku, jak zwykle, święty Mikołaj odgadł moje marzenia (ciekawe, jak on to robi) i pod choinką znalazłam najprawdziwszą włoską maszynkę do makaronu. Pastaia Italiana firmy Imperia wałkuje ciasto, a przy pomocy dodatkowych przystawek kroi makaron. W moim zestawie są krajacze do spaghetti, tagliatelle, fettuccine i lasagnette. Taki zestaw można dowolnie rozbudowywać, dostępne są przystawki, za pomocą których przygotować można krótkie formy makaronu - cavatelli, rigatelli i gnocchetti sardi, a także przystawka do ravioli. Do mojej maszynki dołączony był jeszcze mały gadżet - forma do pierożków w kształcie gwiazdek.

    Dziękuję ci święty Mikołaju :)

    W pierwszą produkcję makaronu przy pomocy maszynki Imperia zaangażowała się cała rodzina. A makaron smakował wybornie.

 

 

   Lasagnette al ragù


Składniki:

Na makaron:

400 g mąki pszennej

4 jajka

Na sos:

100 g surowego boczku

1 cebula

1 marchewka

1 łodyga selera naciowego

3 łyżki oliwy z oliwek

400 g mięsa mielonego wołowo - wieprzowego

1 szklanka białego wina

500 ml dobrego przecieru pomidorowego

sól

Przygotowanie:

1. Drobno posiekać boczek, marchew, seler i cebulę. Smażyć na oliwie około 5 minut.

2. Dodać mięso i smażyć aż zacznie się rumienić. Następnie wlać wino, poczekać aż alkohol odparuje. Posolić, dodać przecier pomidorowy i dusić na małym ogniu 1,5 do 2 godzin.

3. Mąkę wysypać na stolnicę, uformować kopczyk, w środek którego wlać lekko rozbełtane jajka. Mieszać jaja z mąką, zagarniając mąkę do środka. Zagnieść ciasto. Ugniatać około 10 minut, a następnie przykryć folią i odstawić na 30 minut.

4. Ciasto podzielić na cztery części, wałkować ręcznie lub za pomocą maszynki na cienkie płaty. Używając maszynki należy wałkować kilkakrotnie, za każdym razem zmniejszając rozstaw wałków, aż do uzyskania pożądanej grubości. Płaty ciasta pozostawić do lekkiego przeschnięcia. Kroić wstążki szerokości 12 mm, oprószyć mąką.

5. W dużym garnku zagotować wodę z solą i odrobiną oliwy. Gotować makaron około 5 minut. Po odcedzeniu natychmiast wymieszać z gorącym sosem mięsnym i podawać.

Buon appetito!

 

tagliatelle al ragu

 

produkcja makaronu

 

lasagnette

 



niedziela, 23 grudnia 2012

Wszystkim moim Czytelnikom życzę zdrowych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia oraz wielu smakołyków na świątecznym stole.

I migliori auguri per un felice Natale. 

                                                                                        

00:32, alicjajulia
Link Dodaj komentarz »
środa, 19 grudnia 2012

    Panettone milanese to wysoka babka drożdżowa w kształcie kopuły, z dodatkiem rodzynek i kandyzowanych skórek pomarańczy i cytronu. To najpopularniejsze włoskie ciasto, spożywane tradycyjnie w okresie świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku, a także symbol Mediolanu, z którego pochodzi. Co roku we Włoszech produkuje się ponad 100 milionów sztuk tego ciasta, które następnie eksportowane jest na cały świat.

   Nazwa panettone pochodzi od słowa „panetto”, co oznacza „chlebek”. Przyrostek „-one” zmienia znaczenie na  „duży chlebek”.  

    Choć słodki chleb z rodzynkami jadany był prawdopodobnie już w czasach rzymskich to z powstaniem panettone związane są dwie legendy, datujące powstanie tego wypieku na XV wiek. Jedna opowiada o miłości Ughetto i Adalgisy. Ughetto był hodowcą sokołów na służbie u Ludovico Sforza. Zakochał się on w pięknej córce piekarza i aby zbliżyć się do niej i zdobyć jej serce zatrudnił się jako praktykant w piekarni. Aby zdobyć więcej klientów i zwiększyć sprzedaż Ughetto wpadł na pomysł, aby do ciasta dodawać masło, odrobinę cukru i rodzynki. Nowy wypiek okazał się sukcesem, co wywołało przychylność piekarza i doprowadziło do ślubu zakochanej pary.

    Według drugiej legendy panettone powstało w książęcej kuchni. Podobno kucharz przygotowując świąteczny obiad zasnął i spalił ciasto, które miał podać na deser. Sytuację uratował Toni, pomocnik kuchenny, który kilka godzin wcześniej przygotował proste ciasto z mąki, drożdży, masła i jajek, skorek cytrynowych i rodzynek. Kucharz podał babkę na stół i ze strachem obserwował reakcję gości. Na szczęście ciasto wszystkim smakowało, a książę chciał poznać nazwę tego smakowitego deseru. Kucharz odpowiedział więc, że jest to „chleb Toniego”, czyli „pane Toni”.

   Przygotowanie prawdziwego panettone jest dość czasochłonne, najlepiej przeznaczyć sobie na to cały dzień.

 

Panettone milanese


Składniki:

500 g mąki (najlepiej Manitoba, ale może być też tortowa ekstra)

15 g świeżych drożdży

160 g masła

100 g rodzynek

40 g pokrojonej kandyzowanej skórki pomarańczowej i kandyzowanego cytronu (najczęściej u nas można je kupić jako skórka cytrynowa lub mieszanka skórek)

120 g cukru

1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (opcjonalnie)

5 jajek

sól

Przygotowanie:

  1. 100 g mąki wymieszać z drożdżami i połową szklanki ciepłej wody. Przykryć i odstawić w ciepłe miejsce na około 3 godziny.
  2. Po tym czasie dodać 100 g mąki i odrobinę ciepłej wody, wyrobić ciasto i odstawić na kolejne 3-4 godziny.
  3. Rodzynki namoczyć w ciepłej wodzie.
  4. Kiedy druga fermentacja jest zakończona umieścić w misce cukier, dodać kilka łyżek gorącej wody i mieszać, aż do rozpuszczenia cukru. Dodać 4 jajka i jedno żółtko i ubijać trzepaczką na gładka masę.
  5. Na stolnicę wysypać pozostałą mąkę, dodać szczyptę soli, 130 g rozpuszczonego masła i wyrośnięty zaczyn. Ugniatać, dodając powoli mieszaninę jaj i cukru. Gdy ciasto będzie gładkie i zaczną pojawiać się pęcherzyki dodać skórki, rodzynki i ekstrakt waniliowy.
  6. Ciasto przełożyć do jednej dużej formy do panettone lub do dwóch małych. Formy można kupić tutaj. Odstawić w ciepłe miejsce na 5 godzin.
  7. Nagrzać piekarnik do 180 stopni. Wierzch panettone naciąć na krzyż i w środek nacięcia włożyć pozostałe masło pokrojone na kawałeczki.
  8. Piec około godzinę (zależy od wielkości) do tzw. suchego patyczka.

 

Buon appetito!

panettone



panettone1



10:58, alicjajulia , Dolci
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 10 grudnia 2012

 

    Obok tradycyjnych włoskich babek, torrone to drugi najpopularniejszy bożonarodzeniowy przysmak w Italii. Podobne smakołyki można spotkać we Francji i Hiszpanii, ale najprawdopodobniej pochodzą one z Bliskiego Wschodu.

    Gerard z Cremony,  żyjący w XII wieku tłumacz arabskich prac naukowych wspomina o deserze zwanym „tu-run”. Na jego opis trafił tłumacząc dzieło arabskiego lekarza, Abdula Mutarrifa, traktujące między innymi o zaletach miodu. Cukiernicy z Cremony twierdzą zaś, że torrone narodziło się właśnie w Cremonie i po raz pierwszy zostało przygotowane z okazji ślubu Bianki Marii Visconti z Franciszkiem Sforza w 1441 roku. Deser miał zostać podany w kształcie Torrazzo, wysokiej dzwonnicy katedry, symbolu miasta, które Bianka Maria wniosła w posagu. Najprawdopodobniej jednak ta legenda powstała na początku XX wieku na potrzeby kampanii reklamowej, a prawdziwe pochodzenie słodkiego nugatu nie jest do końca znane.

   Migdały, orzechy, rodzynki, czy kandyzowane owoce zanurzone w słodkiej masie z białek i miodu mają rożną nazwę. We Francji to nougat, w Hiszpanii turron, a we Włoszech torrone. W samej Italii jest mnóstwo odmian tych słodyczy, a wiele regionów szczyci się swoimi, oryginalnymi wersjami. Znajdują się one na liście „Tradycyjnych włoskich produktów spożywczych” (Prodotti agroalimentari tradizionali italiani).

   Przepis, który zamieszczam jest przepisem podstawowym. Wybór dodatków pozostawiam wedle gustów, ja przygotowałam wersję z samymi migdałami. Bardzo przydatnym gadżetem jest termometr kuchenny, ale bez niego tez można sobie poradzić ;)

 

Torrone


Składniki:

2 białka

200 g cukru

200 ml miodu

1/3 szklanki wody

Opcje: wanilia, skórka cytrynowa

500 g obranych ze skórki migdałów/dowolnych orzechów/mieszanki orzechów i suszonych owoców

suche wafle (ja przycięłam 2 opakowania andrutów)

Przygotowanie:

  1. Gotować miód na wolnym ogniu około godzinę (kropla wpuszczona do szklanki z zimną woda powinna zrobić się twarda).
  2. Jednocześnie gotować syrop z cukru i wody aż osiągnie temperaturę 165 stopni. Jeżeli nie mamy termometru można zrobi próbę – wlać łyżkę karmelu do miseczki z zimną wodą, po zastygnięciu powinien dać się przełamać.  
  3. Migdały i/lub orzechy uprażyć na blasze w piekarniku do lekkiego zrumienienia, pozostawić w cieple. Jeżeli używamy suszone owoce także je ogrzać.
  4. Ubić pianę z białek, nadal ubijając dodać karmel, a gdy masa zrobi się gładka dodać gorący miód. Ubijać ciągle, aż masa zacznie gęstnieć. Dodać ciepłe bakalie i dokładnie wymieszać.
  5. Masę wyłożyć na suchy wafel lub arkusz pergaminu oprószony cukrem pudrem. Natłuszczoną szpatułką lub dłońmi (uwaga gorące!) uformować płaski prostokąt. Przykryć drugim waflem, obciążyć i odstawić na kilka godzin w chłodne miejsce.
  6. Po stężeniu kroić ostrym nożem.

 

Buon appetito!



torrone

 

 



15:30, alicjajulia , Dolci
Link Komentarze (1) »
wtorek, 04 grudnia 2012

    Dziś będzie nietypowy wpis, bo danie, które wam przedstawię przygotował mój jedenastoletni syn, Mikołaj. Chciał on przyrządzić mus miodowy, na który przepis znalazł w jednej z książek. Sporządził mi listę składników, potrzebnych do przygotowania tego deseru i cierpliwie czekał. Kiedy zgromadził już wszystkie ingrediencje okazało się, że niezbyt dokładnie przeczytał przepis. Mus miodowy okazał się lodami miodowymi i wymagał ośmiogodzinnego mrożenia. Dla niecierpliwego jedenastolatka osiem godzin to zdecydowanie zbyt długo, więc szybko trzeba było zmodyfikować przepis. Tak powstała słodka, kremowa, miodowa panna cotta z lekko cierpkimi i kwaskowymi klejnotami :)

 

Panna cotta di miele con gioielli,

czyli miodowa panna cotta z klejnotami

 

Składniki:

1/2 l śmietanki 30%

3 łyżki miodu

2 łyżeczki żelatyny

2 granaty

Przygotowanie:

1. Żelatynę rozpuścić w kilku łyżkach gorącej wody, zagotować śmietankę, dodać miód i żelatynę. Wystudzić. Wlać do foremek i wstawić do lodówki na minimum 2 godziny.

2. Owoc granatu ostrożnie przekroić na pół (uwaga na pryskający sok). Wytrząsnąć pestki do miseczki.

3. Wyjąć deser z lodówki, przełożyć na talerz, uprzednio zanurzając foremkę na chwilę w gorącej wodzie. Udekorować pestkami granatu.

Buon appetito!

 

panna cotta di miele

10:53, alicjajulia , Dolci
Link Komentarze (2) »
niedziela, 02 grudnia 2012

  Boże Narodzenie zbliża się wielkimi krokami, czas więc na świąteczne wypieki, a najbardziej typowym włoskim świątecznym ciastem jest panettone. O popularnej babie w kształcie kopuły, czyli panettone milanese napiszę kiedy indziej. Dziś będzie o mniej znanej panettone genovese, zwanej także pandolce genovese.  To rodzaj niskiego, okrągłego słodkiego chleba, a raczej ciasta drożdżowego, z dodatkiem rodzynek, kandyzowanych owoców, nasion kopru włoskiego i pinioli.

  Według historyka Luigi Augusto Cervetto rytuał związany z pandolce ma korzenie perskie. Pochodzi on od zwyczaju obdarowywania króla słodkim chlebem z dodatkiem kandyzowanych owoców przez najmłodszego z poddanych.

   W tradycji liguryjskiej pandolce wnoszone jest na stół przez najmłodszego członka rodziny na koniec kolacji wigilijnej. Wierzch ciasta ozdabia się trzema nacięciami, w które wkłada się gałązkę wawrzynu – symbol bogactwa i szczęścia. Podczas dzielenia ciasta przez głowę rodziny, wypowiadane są życzenia zdrowia i długiego życia dla wszystkich zgromadzonych. Kiedyś ostatni kawałek pozostawiało się do 3 lutego, dnia świętego Biagio. Dopiero po błogosławieństwie świętego kawałek ten rozdzielało się na członków rodziny. Spożycie pobłogosławionego ciasta miało chronić przed bólem gardła.

  Pandolce przygotowanym z tego przepisu poczęstowałam rodowitego Genueńczyka. Powiedział, że jest takie, jakie jadał w dzieciństwie. Nie mogłam sobie wymarzyć lepszej rekomendacji.

 

Pandolce genovese

 

Składniki:

500 g mąki pszennej (typ 550)

200 g rodzynek

175 g masła

150 g cukru

50 g pinioli

60 g kandyzowanej skórki pomarańczowej

60 g kandyzowanej skórki cytrynowej

25 g świeżych drożdży

1 łyżeczka nasion kopru włoskiego

1 łyżka wody z kwiatów pomarańczy

szczypta soli

Przygotowanie:

  1. Drożdże rozpuścić w szklance ciepłej wody, rozmieszać z połową mąki i odstawić w ciepłe miejsce na minimum 2 godziny.
  2. Namoczyć rodzynki w ciepłej wodzie prze około godzinę. Skórki cytrynowe i pomarańczowe pokroić w kosteczkę.
  3. Do ciasta dodać pozostałą mąkę, cukier, sól, odsączone rodzynki, skórki cytrusów, piniole, wodę pomarańczową, nasiona kopru i miękkie masło. Wymieszać wszystko i zagniatać, aż ciasto będzie gładkie i lśniące. Odstawić na minimum 2 godziny (można przykryć folią i odstawić na noc).
  4. Już nie zagniatając podzielić ciasto na dwie części, delikatnie uformować dwa okrągłe bochenki i ułożyć je na kawałku papieru do pieczenia. Przykryć ściereczką i odstawić na 2 godziny.
  5. Nagrzać piekarnik do 180 stopni. Na każdym bochenku ostrym nożem zrobić trójkątne nacięcie. Wstawić pandolce do piekarnika. Piec godzinę.

Buon appetito!



panettone genovese