Durszlak.pl


free counters





Blog > Komentarze do wpisu

Ravioli di patate i cud w Bolsenie

Przez ostatnie miesiące zaszły dość istotne zmiany w moim życiu, pojawiły się nowe projekty, w które musiałam się zaangażować, przez co zaniedbałam kompletnie mój blog. Nadszedł czas, aby to zmienić.

Pierwszą rocznicę istnienia bloga świętowałam w Bolsenie, małym miasteczku  nad jeziorem o tej samej nazwie, w regionie Lacjum, tuż przy granicy z Toskanią i Umbrią. Choć Bolsena to miejscowość turystyczna niewielu w niej obcokrajowców, wypoczywają  tam głównie Włosi, a życie toczy się w iście włoskim stylu. Każdego ranka zapełniają się bary, których w miasteczku liczącym cztery tysiące mieszkańców jest aż pięć (nie licząc tych, które znajdują się nad samym jeziorem, zamykanych wraz z końcem sezonu). Jedni wpadają na szybką un caffè al bar i pogaduszki z barmanem, inni siadają przy stoliku z cappuccino i cornetto (rogalik, najczęściej z kremem, czyli con crema lub z czekoladą - con cioccolata), przeglądają gazetę, witają się z sąsiadami, zagadują przechodniów.  Ale to tylko chwila, moment zatrzymania, potem każdy wraca do swoich spraw, by znów spotkać się wieczorem, tym razem w którejś  z licznych restauracji, które po godzinie 19 zaczynają serwować kolację. W jednej z nich, Osteria del borgo denro, jadłam przepyszne ravioli, których smak spróbuję dzisiaj odtworzyć.

Zanim przejdę do cudownych ravioli jeszcze kilka słów o miasteczku. W Bolsenie bowiem wydarzył się najsłynniejszy cud eucharystyczny w dziejach Kościoła Katolickiego. W 1263 roku, pewien czeski ksiądz zwątpił w boską tajemnicę. Udał się więc  na pielgrzymkę do Rzymu, gdyż miał nadzieję odzyskać utraconą wiarę. W drodze do wiecznego miasta zatrzymał się on w Bolsenie, by odprawić mszę w miejscu spoczynku świętej Krystyny, pochodzącej z Bolseny męczenniczki. W czasie eucharystii jedna z hostii zaczęła krwawić, plamiąc korporał i posadzkę kościoła. Gdy wiadomość o rzekomym cudzie dotarła do rezydującego wówczas w pobliskim Orvieto papieża Urbana IV wysłał on natychmiast do Bolseny biskupa Orvieto, aby dokładnie zbadał sprawę. Po wysłuchaniu relacji biskupa papież spotkał się z czeskim księdzem, w którego rękach hostia zaczęła krwawić i przekonał się o prawdziwości cudu. Hostię, zawiniętą w zakrwawiony korporał wniósł procesjonalnie do Orvieto, co uznaje się za początek odprawiania procesji ku czci Ciała i Krwi Pańskiej. W 1264 roku papież Urban IV wydał bullę „Transiturus de hoc mundo”, na mocy której zostało wprowadzone w całym Kościele katolickim święto Bożego Ciała.

 

Bolsena i Lago di Bolsena

lago di bolsena

 

Sjesta w Bolsenie

sjesta w Bolsena

 

Dziesięciometrowy pomnik na 750-lecie cudu

Giubileo Eucaristico

 

A teraz czas powrócić do spraw bardziej przyziemnych, powiedziałabym cielesnych.

 

Ravioli di patate e speck con radicchio,

czyli ravoli z ziemniakami i speckiem z czerwoną cykorią radichchio


Składniki:

500 g maki pszennej

5 dużych jajek

6 średnich ziemniaków

gałązka rozmarynu

ząbek czosnku

100 g specku (do kupienia w La Bottega)

100 g pamiggiano reggiano (również polecam La Bottega)

1 cebula

1 radicchio (czerwona cykoria)

2 łyżki masła

1 szklanka bulionu

2 listki laurowe

sól

pieprz

oliwa

Przygotowanie:

  1. Ziemniaki ugotować w mundurkach. Jeszcze ciepłe obrać i przepuścić przez praskę lub dokładnie ugnieść.
  2. Mąkę wysypać na stolnicę, zrobić dołek, wbić jajka. Rozkłócić je lekko widelcem i zagnieść z mąką na gładkie ciasto. Zawinąć w folię i wstawić na pół godziny do lodówki.
  3. Speck pokroić drobno, czosnek posiekać. Na patelnię wlać kilka łyżek oliwy, wrzucić rozmaryn, czosnek i speck. Smażyć około 5 minut, uważając, aby czosnek się nie przypalił. Wyjąc rozmaryn i zostawić do ostygnięcia.
  4. Podsmażony speck wymieszać z ziemniakami, dodać starty ser, posolić i popieprzyć do smaku.
  5. Ciasto podzielić na 4 części, wałkować cienkie pasy, łyżeczką układać farsz w odległości 3 cm. Przykryć drugim pasem ciasta, zgnieść brzegi. Wycinać ravioli i układać na czystej ściereczce.
  6. Posiekać cebulę, radicchio pokroić drobno. Rozgrzać masło na patelni, wrzucić cebulę, smażyć chwilę. Następnie dodać cykorię, podlać bulionem i dodac listki laurowe. Dusić pod przykryciem aż radicchio zmięknie.
  7. Ravoli gotować w osolonej wodzie około 6 minut od momentu wypłynięcia.
  8. Podawać z sosem z radicchio.

Buon appetitio!

 

ravioli di patate



czwartek, 12 września 2013, alicjajulia

Polecane wpisy